25 lipca 2026

586

Baba jedna się w Śniatynie
Spowiadała po łacinie,
Wstydząc za swe bezeceństwa.
A że wyszły jej przekleństwa,
Ksiądz spąsowiał po łysinie. 


  
  

18 lipca 2026

585

Raz hutnik z Górniczej Dąbrowy
Przetapiał reaktor jądrowy.
   Jak zaczęło strzelać,
   To trafiło w Czeladź,
Dokładnie w dworzec kolejowy.

  
  

11 lipca 2026

584

Dostał klient w mięsnym w Gdyni
W pysk od grubej sprzedawczyni.
Bo kupując szynki trochę,
Chciał, by zdjęła z niej pończochę,
A to sama często czyni.


  
  

04 lipca 2026

583

Miał swój raj pies z miasta Brzeszcze,
Gdy mu je umyły deszcze.
We wspomnieniach sam zaznaczał:
Nigdy tyle nie zaznaczał.
Jeszcze tutaj, i tam jeszcze!