27 czerwca 2026

582

Rozerżnąwszy rekina w Madrycie,
Ujawniono w nim nurka. W jelicie
  Tkwił obiema rękami i głową. 
  Skierowany był doogonowo.
Nie uciekał, się targnął na życie.

  
  

20 czerwca 2026

581

Biedny nauczyciel z miasteczka Koluszki
Jadał na dobranoc kefir i paluszki,
  By mu przez ten kefir
  Wiał w sypialni zefir,
Zdmuchując z pościeli sól oraz okruszki.

  
  

13 czerwca 2026

580

Tak pił góral we wsi Zwardoń,
Że docierać przestał gwar doń,
  Śpiew, brzęk szkła, tytoniu woń
  I że ktoś mu depcze dłoń,
I że grzecznie mówi pardon!

  
  

06 czerwca 2026

579

Nie zdołał pilot we wsi Luton
Na pasie wyhamować stu ton.
 I musiał wykorzystać opory,
 Jakie stawiają stajnie, obory
I pola za tą wsią zaplutą.