Wałach za stajnią w Ścinawce
Z kobyłą liczył dmuchawce.
Z dmuchawcem w pysku
Legł na pastwisku,
Pozując na łąkoznawcę.
Li(me)ryczny blog
Limeryki (własne) dla wymagających w zakresie formy i treści.
Co sobotę premiera!
30 maja 2026
578
23 maja 2026
577
Elegantce z miasta Śrem
Wylał się w torebce krem
I jest — o nie! —
Na smartfonie!
I nie może już grać w grę.
16 maja 2026
576
Chór gospodyń miejskich w Kutnie
Za swój symbol obrał lutnię.
Lecz nią była adekwatnie
Krajalnicy cześć, która tnie
Jajo. Bardzo rezolutnie.
09 maja 2026
575
Zaskoczyła męża małżonka w Bagdadzie:
-- Na codzienny trud mój nie rób sobie nadziei.
Na różnicy, psiakość,
Się zasądza jakość:
Tym większe wrażenie, im się sprząta rzadziej.
02 maja 2026
574
Hardy knur w Wąbrzeźnie
Pragnął zwiedzać rzeźnie.
I do tira pilnie
Rwał się na pochylnię.
Aż mu kwiczą: – Weź, nie!
25 kwietnia 2026
573
Rybikowi z Waszyngtonu
Wlano w norę silikonu.
Mówi sobie: – Trudna sprawa,
Choć to lepsze niż zaprawa.
Mam przynajmniej jasno w domu.
18 kwietnia 2026
572
Siał ogrodnik w mieście Zgierz
Na Wielkanoc coś na rzeż-.
Bądźmy lapidarni:
Co uprawia w szklarni,
Wiedzą wszyscy wzdłuż i wszerz.
11 kwietnia 2026
571
Ze spokojem. Wie Gosia z Katowic
W urodziny kolejne, co robić:
Róże w wazon nie włażą?
Musi mieć większy wazon.
Oraz tort, by świeczkami ozdobić.
04 kwietnia 2026
570
Dyrygent z miasta Sacramento
Wyprawił melomanom święto.
Zamiast uraczyć ich symfonią
Schumana, tą niedokończoną,
Zagrał symfonię niezaczętą.
28 marca 2026
569
Miał raz piesek w Sosnowcu Zagórzu
Swą prywatną plantację jarmużu.
Klomb starannie podlewał, nawoził,
A gdy mróz mu już jarmuż wymroził,
Chciał, by drugi pies jarmuż ów mu żuł.
(Nie odróżniał zieleni od różu.)
21 marca 2026
568
Jedna panna w gminie Pasym
W końcu swego poznała sym-
patyka. Więc patyka
Popluła, w pysk mu wtyka,
A ten: – Na kiełbasę łasym.
14 marca 2026
567
Grabarz spod Zakopanego
Raz się bawił w chowanego.
I się, cham,
Zamknął sam.
I zatrzasnął na całego.
07 marca 2026
566
Puścił gość w powietrze w państewku Naddniestrze
Siedem sztucznych ogni, czym przypadkiem zestrze-
lił na ślepo siedem ruskich samolotów,
Bo już przed północą pił metanol. Gotów
Do rokowań Putin siąść tuż po Sylwestrze.
01 marca 2026
565
Ślepy muzyk z Nowej Huty
Sam przerzucał sobie nuty.
Wcale nie był niewidomy,
Lecz blamażu nieświadomy,
Bo był głuchy. Na zarzuty.
21 lutego 2026
564
Szef prosektorium z Hajnówki
Także przyjmował łapówki.
Nie miewał świadków
Niecnych przypadków.
Wypełniał nimi lodówki.
14 lutego 2026
563
Turysta spytał Tajkę w Bangkoku,
Kiedy już było dawno po zmroku:
– Ej, mała, ile masz lat?
A ta mu: – Wiesz, nasz klimat
Nie ma wyodrębnionych pór roku.
08 lutego 2026
562
Kirgizkę w Duszanbe
Coś czuć było szambem.
Tej samej Kirgizce
Znaleźli w walizce
Trzy żółwie i mambę.
31 stycznia 2026
24 stycznia 2026
560
Założył w ławkach proboszcz z Poznania
Takie poduszki do podgrzewania.
Gdy włącza zimą to ogrzewanie,
To nie chcą wstawać mu parafianie.
Znacznie wydłużył wszystkie kazania.
17 stycznia 2026
559
Alkoholik z Ałma-Aty
Rzucił picie już przed laty.
Dzisiaj kumplom w swej wspólnocie
Przyniósł wódkę i łakocie,
By przejść w końcu z nimi na ty.
10 stycznia 2026
558
Słyszy przez sen ślimak w Zgierzu
Dziwne zgrzyty na pancerzu.
Z zabobonną myśli trwogą:
Byle nie wstać lewą nogą!
I obudził się na jeżu.
03 stycznia 2026
557
Zapytał żonę mąż z miasta Kraków:
– Czemu nie jemy nigdy buraków?
Żona tłumaczy czułymi usty:
– By ci, podobnie jak głąb kapusty,
Kontekst tych nie ubliżył przysmaków.
27 grudnia 2025
556
Proponował prawnik z Pszczyny
Swej sprzątaczce zaślubiny.
Serce swe otworzył dla niej,
Bo obliczył: wyjdzie taniej
Niż jej płacić od godziny.
20 grudnia 2025
555
Grabarz na Pęksowym Brzyzku
Grabił na swym cmentarzysku:
Znicze, kwiaty, zapalniczki,
Liście, szyszki i patyczki,
Dla porządku. Nie dla zysku.
13 grudnia 2025
554
Pies z miasta Dobiegniew
Wiedział, że dobiegnie w
Mig. Gdy nie docierał,
To jeszcze w nim wzbierał
W kolejnej dobie gniew.
06 grudnia 2025
553
Posłużył Gruzin się pod Świdnikiem
Niedoskonale polskim językiem.
Wyznać chciał Joli nie, że ją kocha,
Lecz że stwierdzono uń prątki Kocha.
Tak Jola zawrze związek z gruźlikiem.
01 grudnia 2025
552
Grabarz na Pęksowym Brzyzku
Grabił na swym cmentarzysku:
Znicze, kwiaty, zapalniczki,
Liście, szyszki i patyczki,
Dla porządku. Nie dla zysku.
29 listopada 2025
551
Cofając tirem, szofer w Hanoi
Przewrócił na drzwi kilka toi-toi.
Jeden krzyk, bulgot, na domiar klęski
Nie umiał poznać: damski, czy męski?
Czeka, aż wszystko się uspokoi.
22 listopada 2025
550
Przyjął sprzątaczkę wind w Izraelu
Do pracy pewien Chaim w swym hotelu,
Tuż po sezonie. Jak zgadnąć łatwo,
Skąpiec wnet odciął wifi i światło.
Do dziś o śmierci jej wie niewielu.
15 listopada 2025
549
Czuł się szczur w miasteczku Győr
Doskonałym znawcą dziur.
Więc był gotów
Szydzić z kotów.
Aż tu walnął głową w mur.
08 listopada 2025
548
Trwa u zmarłej z Rawicza
Trudna akcja gaśnicza.
Nie dostała zgodnie z modą
Nowoczesnych lampek z diodą.
I ma pożar od znicza.
01 listopada 2025
547
Naprzeciw Sylwii w mieście Wałbrzychu
Mieszkały i śnił się jej pewien Zdzichu.
Że oto jedzie windą ze Zdziskiem,
Że zatrzymuje windę przyciskiem
I wysiadają na jakimś strychu.
25 października 2025
546
Wieczorem dziadek w Sokółce
Położył zęby na półce.
A rano tak chwycił za nie,
Że wystąpiło skrawanie
Na tej dość twardej deszczułce.
18 października 2025
545
Imprezowicz w Tłuszczu
Obudził się w bluszczu.
Spytał się: – Pamiętasz,
Czy to park, czy cmentarz?
Bo korzonki już czuł.
11 października 2025
544
Babcia z miejscowości Wilkowice-Bystra,
Zobaczywszy wilka, się śmiertelnie wystra-
szyła. Pochowano ją więc na koszt Lasów
Państwowych z udziałem leśnych urzędasów
I do spraw środowiska wiceministra.
04 października 2025
543
Pasażer ze stacji Opoczno południe
Odjeżdżał, gdy było dokładnie południe.
A wjeżdżał na stację Włoszczowa Północ
Gdy zegar wskazywał już właściwie północ.
Na domiar wszystkiego czuł, biedak, że chudnie.
27 września 2025
542
Pewien restaurator raz na Gwadelupie
Wszystkie rymy dobrze znał i miał za głupie.
Nie krępował się serwować maracuję,
A jak komuś na ten przykład nie smakuje,
To klientów takich miał głęboko w zupie.
20 września 2025
541
Kotek z miasta Dęblin
Domagał się wędlin.
Szynką się nadziewał
I się nie spodziewał,
Że pies to uwzgledni.
13 września 2025
540
Pragnął kustosz zamku Reszel
Popodglądać se przez peszel.
Przechytrzyli go Krzyżacy,
Montując peszele w kształt Cy,
Wy, Sy, Ny i czasem też El.
06 września 2025
539
Szeregowy zapalił w Dżakarcie
Nieregulaminowo na warcie.
Lekarz w myśl swych prerogatyw
Karnych pięć mu dał lewatyw,
Choć się bronić miał żołnierz zaparcie.
30 sierpnia 2025
538
Pewna żona pantoflarza, na Maderze,
Podnosiła głos na męża przy mikserze.
Druga znacznie bliżej, bo w Karpaczu
Wygrażała przy włączonym odkurzaczu.
Lecz swobodnie każdy sobie wył jak zwierzę.
23 sierpnia 2025
537
Uczył geometra spod Zielonej Góry
Dziewczę z czwartej klasy zgadywać figury.
Rysował na plecach jej równoległobok,
Nic nie podpowiadał, lecz równo legł obok.
Zgadnijcie, zdołała podejść do matury?
16 sierpnia 2025
536
Daltonista spod Poznania
Nigdy nie sortował prania.
Choć prowadził życie szare,
To w kolorach przebrał miarę
Przez zjawisko farbowania.
09 sierpnia 2025
02 sierpnia 2025
534
Chcieli mnisi pod Kielcami
Się przeżegnać widelcami,
By ten ukończywszy ryt,
Szybciej rzucić się na fryt-
ki, choć można też palcami.
26 lipca 2025
533
Staruszkowi z Kołbieli
Wzór się przyśnił z pościeli.
A staruszce z prześcieradła.
I kim jest, rano nie zgadła.
Pierwszy raz się widzieli.
19 lipca 2025
532
Wiedział szofer w Pacanowie
Jak dorównać Casanovie:
Wyje wóz jak w kamasutrze,
Kiedy burtą kamaz utrze
Płot, gdy cofa na budowie.
12 lipca 2025
531
Panny z dzielnicy Olsztyn Dajtki
Nie chciały mieszkać tam, gdyż „majtki”
To rym na żer dla satyryków
(Z wyjątkiem twórców limeryków,
Bo trzeba znaleźć jeszcze trzeci).
05 lipca 2025
530
Mleczarz z miasta Ryki
Pisał limeryki.
Do słów "edam rycki"
Rym miał: "krowie cycki".
Więc się bał krytyki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)